Nowy koń!

Dzisiaj koło 12 Herman zadzwonił do mnie, żebym przyjechała szybko do Stajni Jorvik. Już po godzinie byłam na miejscu. Okazało się, że chce mi oddać konia, którego przed chwilą dostał, a nie ma miejsca w stajni. Zgodziłam się, bo ten wałaszek był na prawdę piękny. Tutaj macie zdjęcia z plaży jak puściłam go luzem. Potem wsiadłam na chwilkę na oklep i był mega spokojny. Wałaszek ten nazywa się Silverclover, ale ja na niego mówię Texas.











 Tak przeskoczył to 😅







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zawody i Szlak z Lucky

Szlak Czerwonych Sznurków z Danger'em